A ja tymczasem w Lotro pogrywam. Choc zabrzmi to absurdalnie to Lotro ma najlepszy singleplayter mode sposrod wszystkich znanych mi MMO.
W kwestii klasycznych singli - Wiedzmin, Stalker, CnC 3, Starcraft nawet a takze TOCA 3 zeby nie bylo ze zamykam sie na inne gatunki! Ale jednak czegos tam brak... swiat taki... pusty? Nie wiem, moze to zboczenie zawodowe, ze patrze na NPC i widze kod, algorytm ktory nigdy niczym mnie nie zaskoczy, chocbym wykonal go po raz 1001.
Jednak MMO ma w sobie to cos, ze nigdy nie wiesz co sie wydarzy... Najnudniejsze, najbardziej przewalkowane fragmenty gry potrawia wygladac zupelnie inaczej, gdyz za kazdym avaterm jest idywidualny model zachowań... Owszem, czesto podobny, ale nigdy nie wiesz na 100% i to jest na swoj sposob fajne, nawet jesli caly raid zaliczy wipe out, to ma to swoj urok, ktorego w single player grze nie zaliczysz nigdy.
P.S.
Jest jeden wyjatek - Fallout 2. Nigdy przedetm ani potem gra sigle player nie byla tak zaskakujaca. Ale tez tylko do 15 razu...
A Fallout 3? Coż, juz brak opcji "child killer" pokazal, ze wydawca nie ma jaj, a po tym jak w wersji japonskiej FatMan bedzie mial inna nazwe i nie bedzie mozliwosci wysadzenia go w miescie stracilem ostatnia nadzieje, ze "a moze jadnak... ?".
P.P.S.
Teraz to dopiero offtop...
