Z niecierpliwoscia bedziemy czekac na chwile ktora moze nadejdzie jesli zdecydujesz sie wziac za te historyjke, ktora kolebocze Ci sie po glowie. Ja zawsze czytalem z zaprtym tchem przygody naszych bohaterow i sprawialy mi one wielka frajde, dawaly mozliwosc choc na chwile powrocic wspomnieniami do tych chwil.... ech rozmarzylem sie. Opowiadania fantastyczne, raz jeszcze wielkie dzieki. Co do tego ze bohaterowie przestawali grac, wina niejest w tym ze pojawiali sie w powiesci lecz bardziej prozaiczna, real life nieraz wymusza na nas pewne postawy i dzialania.
ostatniej czesci jeszcze nie czytalm zgralem sobie na tel kom i jak zwykle poczytam gdy bedie mialna stroj i dogona ku temu chwile, gdyz uwielbiam delektowac sie Twoja tworczoscia i nie lapac jej w pospiechu.
Mysle ze nieraz jeszcze niejeden z nas powroci do Twych powiesci przypomniec sobie jak to biegalismy razem po Hyborii. Ja odnajduje w nich siebie i Czarnego jak przemierzalismy bezkres dziewiczego dla nas serwera Twilight, potem piersze przygody z IX. Jest tu wszystko czego mi potrzeba do przywolania wspomnien tak zywych.
Dzieki Ci za to Vespenie.
PS. takem czul ze to Zatara i jego "ekipa" knula nikczemnie, Twe stronice potwierdzily me domysly
